Jest 16:30. Szósta godzina spotkań tego dnia.

System wyświetla rekomendację — kandydat do zatrudnienia, limit dla klienta, wybór dostawcy. Analiza przejrzysta. Obok świeci przycisk „zatwierdź”.

Klikasz.

Nie dlatego, że sprawdziłeś. Dlatego, że jesteś zmęczony, a propozycja wygląda rozsądnie.

Trzy tygodnie później wracasz do tej decyzji i masz dziwne uczucie: czy to w ogóle była moja decyzja? Czy po prostu ją przyklepałem?

Odpowiedź brzmi: prawdopodobnie przyklepałeś. I to nie Twoja wina — to ma nazwę i mechanizm.

Automation bias (skłonność do bezkrytycznego ufania automatyzacji) — im bardziej ufamy systemowi, tym rzadziej sprawdzamy jego propozycje. Szczególnie wtedy, gdy brakuje nam energii (Parasuraman i Manzey, 2010). Dochodzi do tego coś jeszcze. Pod zmęczeniem ta część głowy, która waży argumenty i mówi „chwila, sprawdźmy to”, zwalnia (Arnsten, Yale). Mózg idzie po linii najmniejszego oporu. A najmniejszy opór to kliknięcie „zatwierdź”.

Z tegorocznego badania Deloitte wychodzi, że 60% kadry zarządzającej używa AI do decyzji. Dobrze radzi sobie z tym jeden na dwudziestu. Reszta — zatwierdza.

Im więcej decyzji podpowiada AI, tym częściej rola człowieka sprowadza się do jednego ruchu: tak albo nie. I robisz ten ruch w najgorszym momencie — na końcu dnia, po szóstym spotkaniu, bez rezerwy.

Nie chodzi o to, żeby przestać ufać systemowi. Ani żeby sprawdzać wszystko ręcznie — wtedy AI nie ma sensu.

Chodzi o jedną rzecz: wstawić moment tarcia tam, gdzie zmęczenie zamienia decyzję w odruch.

Zanim klikniesz „zatwierdź” przy decyzji, która coś kosztuje — pieniądze, czyjąś karierę, kontrakt — zadaj sobie jedno pytanie:

„Gdyby tej rekomendacji w ogóle nie było — jaką decyzję podjąłbym teraz sam?”

Jeśli Twoja odpowiedź jest taka sama jak propozycja systemu — zatwierdzasz świadomie, i to jest dobra decyzja. Jeśli inna — masz sygnał. To nie znaczy, że system się myli. Znaczy, że warto spojrzeć jeszcze raz, zanim klikniesz.

Przyczep to pytanie do przycisku. „Zatwierdź” = najpierw pytanie, potem klik. Rób to przy decyzjach nieodwracalnych albo drogich — nie przy każdym kliknięciu, bo odpuścisz po dwóch dniach. Wybierz te dwie, trzy dziennie, które naprawdę ważą. Reszta może iść odruchem.

Sportowiec nie wchodzi na boisko prosto z szatni. Decyzja, która zamyka temat na miesiące, też zasługuje na te kilka sekund.

Ile razy w tym tygodniu kliknąłeś „zatwierdź” — i naprawdę sprawdziłeś, zanim to zrobiłeś?

Dariusz Zajęcki

Twórca DRS™ — Decision Regulation System (system regulacji decyzyjnej)

Keep Reading